27 maja 2015

#31 "Mój książe na białym koniu..."


Witajcie Kochani !


Bardzo często można usłyszeć o kobiecych wyobrażeniach idealnego mężczyzny. Ideałem jest na przykład wysoki brunet o niebieskich oczach, niski blondyn o brązowych oczach lub jeszcze inny. Wydaje mi się, że te wzorce biorą się od osób które są dla nas bardzo ważne lub są naszymi krewnymi. Dla kobiet, będą to osobniki płci męskiej, a dla mężczyzn płci żeńskiej lub jeszcze inaczej.. Wydaje mi się, że posiadanie takiego ideału jest potrzebne, dzięki niemu wiemy mniej więcej z jaką osobą chcielibyśmy w przyszłości się związać. Jednak nie powinniśmy kierować się krok w krok swoimi wyobrażeniami, bo czasami mogą nas one zawieść, poza tym na świecie nie ma ideałów, a próby ich odnalezienia są zbędne i zazwyczaj kończą się fiaskiem.
Każda kobieta ma w głowie swój wyimaginowany ideał, który jest perfekcyjny z każdej strony.. nie ma żadnej wady.. ma same zalety! Brzmi znajomo?
 Zazwyczaj są to jakieś sławne osoby, które przyczyniły się jakoś dla świata. Ja osobiście nie posiadam tak dokładnej wizji idealnego mężczyzny. W moim przypadku wydaje mi się, że to nawet dobrze, ponieważ ja jestem marzycielką. Która nie często myśli realistycznie.. Więc gdybym jeszcze na dodatek posiadała taki wzorzec ideału, byłabym niespełnioną marzycielką w realistycznym świecie.. Czekałabym na ten ideał.. I zapewne bym się nie doczekała ;) !
Dlatego też cieszę się, że tak nie jest.
Informacja do wszystkich kobiet, które czekają na księcia na białym koniu... koń zdechł, a książę idzie pieszo..
A teraz tak zupełnie poważnie, nie warto czekać na kogoś kto nie istnieje. Przez takie zaślepienie ideałem, możemy nie zauważyć kogoś ważnego.. kogoś kto w pewnym sensie przypomina takiego księcia z bajki. Dlatego starajmy się być realistkami, z optymistycznym myśleniem na przyszłość. Takie podejście naprawdę upraszcza wiele spraw ;)
Wrzucam również kilka zdjęć, które zrobiłam niedawno będąc na spacerze z przyjaciółką.





~Biegnąca Wilczyca~

1 maja 2015

#30 Trip On The Warsaw


 
Cześć Wam !!!

Na samym początku chcę Was bardzo ale to bardzo przeprosić za tak długą nieobecność na blogu. Niektórzy z Was pisali do mnie pytania typu "Halo?? Jesteś jeszcze tam?? Żyjesz?" itp.
W odpowiedzi na te pytania, tak żyję :) !
Z powodu testów gimnazjalnych brakowało mi czasu na wszystko, (na blog również), zaś od razu po testach miałam wycieczkę do Warszawy ;) ale już jestem i nie zwlekając dłużej przejdę do rzeczy.
 
 
26 kwietnia (niedziela) z samego rana całą grupą spotkaliśmy się na dworcu PKP, a już o 7:45 jechaliśmy pociągiem, podróż ciągnęła się bardzo długo, (w pierwszym pociągu spędziliśmy kilka godzin), zaś we Wrocławiu przesiedliśmy się do Pendolino.
 
 
 
 
 W Warszawie byliśmy około godziny 15. Już pierwszego dnia nas nie oszczędzali, (a mianowicie byliśmy zmęczeni podróżą ale co tam) wyruszyliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego. Całość bardzo mi się podobała ale chyba największe wrażenie zrobiły na mnie listy polskich powstańców do swoich rodzin. Już około godziny 19 zostaliśmy zakwaterowani w ośrodku.
 
 

 
Kolejnego dnia (poniedziałek) o godzinie 9:30, zwiedzaliśmy Pałac w Wilanowie, był piękny ! Ale warszawiacy na których się tam natknęliśmy nie byli zbyt uprzejmi, a wydaje mi się, że powinni.. W końcu do tego należy ich praca.. ale no cóż..
 
 
 
 
Następnym zabytkiem na naszej liście były Łazienki Królewskie ~ cudowne miejsce !
Przed dojściem do celu, również jakaś szanowna pani warszawiaczka wykazała swoją niechęć względem naszej grupy, gdyż ktoś zdeptał niewielki kawałek trawy...
 
 

 
Później odwiedziliśmy Pałac Kultury i Nauki, wjechaliśmy na taras widokowy.. Nie da się opisać, jakie piękne stamtąd są widoki !
 
 
 
 

 
We wtorek, byliśmy zmuszeni opuścić miejsce naszego pobytu, gdyż to był nasz ostatni dzień w stolicy. Po godzinie 10 byliśmy już wykwaterowani i ruszyliśmy na Dworzec Główny aby schować bagaże.
Pierwszym miejscem na naszej liście był Stadion Narodowy, aby się do niego dostać musieliśmy niewielki kawałek przejechać metrem. Tu niestety również natrafiliśmy na niemiłe zachowanie pewnego pana.. Kiedy byliśmy już na miejscu, zobaczyliśmy wielką grupę policji (mieli szkolenie przed sobotnim meczem).
 
  
 
 
Następnie ruszyliśmy do Centrum Nauki Kopernika ~ po prostu WOW ! Nie umiem inaczej wyrazić tego co tam się działo ;)
Było tam bardzo dużo do zwiedzania i niestety tylko 3 godziny na wszystko. Wyszło tak jak myślałam, nie zdążyłyśmy dotrzeć do wszystkiego.. ale chyba najbardziej żałuję, że nie byłam w planetarium..
 
 
 
Ostatnim punktem naszej wycieczki były Złote Tarasy, do których doszliśmy o godzinie 18 i mogliśmy być w nich 4 godziny. Było bardzo fajnie, czas szybko zleciał, oczywiście spędziłyśmy go z przyjaciółką na chodzeniu po sklepach.
Przed godziną 23 byliśmy już w pociągu i wracaliśmy do domu.
 
Choć ludzie nie zbyt przyjaźnie nastawieni do naszej grupy, całą wycieczkę uważam za udaną i mogę śmiało powiedzieć, że Warszawa jest wspaniałym miastem !
 
Wiem, że post wyszedł trochę długi, dlatego dziękuję wszystkim tym którzy pofatygowali się i przeczytali cały :)
 
~Biegnąca Wilczyca~